cytaty
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
  • Mary słuchała słów Marthy z uwagą i zdumieniem. Tubylcza służba w Indiach nic a nic nie była do niej podobna. Tamci, uniżeni i służalczy, nigdy nie ośmieliliby się odezwać do państwa jak do równych sobie. Bili pokłony nazywając ich „opiekunami biednych” i nadając im jeszcze inne nazwy. Indyjskiej służbie rozkazywano, a nie proszono o zrobienie czegoś. Nie było zwyczaju mówić do nich „proszę” i „dziękuję”, a Mary, gdy się rozzłościła, biła swą Ayah po twarzy. Teraz pomyślała, co by się stało, gdyby uderzyła tę tutaj dziewczynę. Było to rumiane, pulchne i miłe stworzenie, ale zachowujące się tak śmiało, że panna Mary zastanawiała się, czy po prostu nie oddano by jej uderzenia, chociaż była przecież dzieckiem.

  • Mary nie miała nigdy na własność żadnego ulubionego zwierzątka, a zawsze mieć je pragnęła. Zaczęła więc interesować się po trosze Dickiem, a ponieważ dotychczas zajmowała ją jedynie własna osoba, było to zatem coś jakby jutrzenka nowego, lepszego uczucia.

  • Mnie nikt nie lubi i ja nikogo nie lubię – myślała – bo nie umiem tak paplać jak dzieci Crawfordów, które wiecznie gadały, śmiały się i hałasowały.

  • My oboje – niby panienka i ja – jedziemy na jednym wózku. Jesteśmy ulepieni z tej samej gliny. Oboje nie jesteśmy urodziwi, zawsze skwaszeni i nieprzyjemni, poznać to od pierwszego wejrzenia. No i mogę się założyć, że mamy równie niemiły charakter.

  • Dokonywała się w niej w tej właśnie chwili jakaś dobra zmiana. Odkąd przybyła do Misselthwaite, był to czwarty dodatni fakt, jaki jej się wydarzył. Najpierw – zdawało jej się, że zrozumiała ptaszka i była zrozumiana przez niego; po wtóre – nauczyła się biegać i walczyć z wiatrem, co ją rozgrzało i poruszyło krew w żyłach; następnie – poczuła się pierwszy raz w życiu głodną; i wreszcie – poznała, co to znaczy kogoś serdecznie żałować. Mary robiła postępy.

  • Zaczęła lubić ten ogród tak samo, jak zaczęła lubić rudzika, Dicka i matkę Marthy. Zaczęła lubić i Marthę. Strasznie jakoś dużo było do lubienia, zwłaszcza jeśli się przedtem nikogo i nic lubić nie umiało.

  • Życie, jakie wiodła w domu o stu tajemniczych, zamkniętych pokojach, i brak jakiejkolwiek rozrywki – wszystko to pobudziło do pracy jej gnuśny dawniej umysł i poczęło podniecać wyobraźnię. Nie ulega kwestii, że przyczyniało się do tego świeże, ostre i czyste powietrze wrzosowisk, które zaostrzyło jej apetyt, a walka z wiatrem nie tylko pobudzała krew do szybszego krążenia, ale wyrwała z uśpienia jej umysł. W Indiach było jej zawsze za gorąco, czuła się zbyt znużona i słaba, by pragnąć czegokolwiek, lecz tu zaczynała doznawać chęci działania. Była też o wiele mniej kapryśna, choć nie zdawała sobie z tego sprawy.


  • Oznacz znajomych, którym może się przydać

    strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


      Dowiedz się więcej
    1  Uniwersalizm i problematyka Tajemniczego ogrodu
    2  Ekranizacje „Tajemniczego ogrodu”
    3  Motyw ogrodu jako raju w „Tajemniczym ogrodzie”



    Komentarze
    artykuł / utwór: cytaty







      Tagi: